Sławek Mazur

fotografia

Oj, zacnie zagrali :) A co do zdjęć, to tym razem robione z miejsca na widowni.

Jednego miejsca, bo na żadną inną dobrą miejscówkę przemieścić się nie dało. Dlatego nie ma na zdjęciach perkusisty i klawiszowca - nie szło do nich dosięgnąć obiektywem :) Wiem, trzeba było się o akredytację postarać. Ale do ostatniej godziny nie wiedziałem, czy pójdę na ten koncert. Chcieć - chciałem, ale nie było pewne, czy zdążę. Jednak w końcu się udało, oto efekty :)